FANDOM


Zbawcy byli dużą organizacją ludzi ocalałych z apokalipsy, która pierwszy raz zostaje wspomniana w szóstym sezonie. Ich nazwa pochodziła od przyjętego przez Zbawców celu, mianowicie odbudowania struktur ludzkiego społeczeństwa w duchu nowego porządku, czyli "zbawienia" żyjących ludzi. Mimo tak ambitnych idei w rzeczywistości była to niebezpieczna grupa bandytów, mordująca niewinnych ludzi i czyniąca z podbitych społeczności de facto swoich niewolników. Od pojawienia się w serialu w szóstym sezonie aż do sezonu ósmego Zbawcy pełnili rolę antagonistów w stosunku do głównych bohaterów, ale ostatecznie ponieśli całkowitą porażkę w starciu ze zjednoczonymi społecznościami i zostali zupełnie rozbici.

Sposób działania Edytuj

Zbawcy w momencie pojawienia się w serialu byli największą i najsilniejszą grupą ludzi, prawdopodobnie liczącą kilkaset osób. Obowiązywała ścisła hierarchia społeczna, a władza sprawowana była w sposób autorytarny przez jednego człowieka. Taką masę ludzi udawało się utrzymać w ryzach dzięki żelaznej dyscyplinie - stosowany był system brutalnych kar, do których należało np. okaleczanie ciała za kradzież (jedną ze znanych kar było przypalanie twarzy rozgrzanym do czerwoności żelazkiem), pobicia za niepodporządkowanie się pewnym rozkazom, lub śmierć za gwałt czy dezercję. Większość kar była wykonywana osobiście przez Negana, zgodnie z zasadą, że wydający wyrok musi go wyegzekwować.

Społeczeństwo dzieliło się na dwie zasadnicze klasy. Jedna z nich była uprzywilejowana, a należeli do niej np. żołnierze, dowódcy, lub osoby o dużej przydatności, np. lekarze, inżynierowie. Utrzymanie ich spoczywało na barkach rzeszy robotników, których rola nie różniła się zbytnio od niewolników. Istniał tzw. system punktów, jednak wiadomo o nim jedynie to, że trudno było sprostać życiu w taki sposób, dlatego niektórzy uciekali, lub starali się o zdobycie wyższej pozycji.

Rozbudowana społeczność Zbawców swoją strukturą przypominała państwo. Oprócz głównej siedziby w postaci Sanktuarium istniały również mniejsze posterunki i wytwórnie zaopatrzenia. W rzeczywistości za generowanie większości strategicznych towarów odpowiadały kontrolowane przez Zbawców społeczności, które zmuszone były do płacenia absurdalnie wysokiego trybutu, przy czym podczas "wizyt" ludzie Negana sami decydowali, co zabiorą ich mieszkańcom. Poszczególne osady różniły się traktowaniem przez Zbawców. O ile np. mieszkańcy Aleksandrii byli traktowani przez Negana jak prywatna własność (nie mieli prawa do posiadania broni i byli traktowani w wyjątkowo brutalny sposób), to w przypadku Wzgórza sytuacja była nieco lepsza, tzn. mieszkańcy posiadali broń i cechowali się pewnym stopniem autonomii, prawdopodobnie z racji utrzymywania "przyjacielskich" relacji z ludźmi Negana, czyli bezrefleksyjnego wykonywania każdego ich rozkazu. Największą niezależnością cieszyło się Królestwo, w którym większość mieszkańców nawet nie wiedziała o tym "układzie", bowiem Zbawcy nie przekraczali jego wewnętrznych granic, a haracz był stosunkowo niski.

W przypadku stawiania oporu przez mieszkańców społeczności, stosowano brutalną przemoc i zabijano losowych ludzi. Jedynym plusem wynikającym z płacenia trybutu Zbawcom była protekcja przed innymi niebezpieczeństwami, np. atakami innych grup ludzi. Mimo wszystko nadrzędnym celem Negana jest zbudowanie ekonomicznie opłacalnego modelu "współpracy" ze społecznościami. Dlatego raczej stroni od niepotrzebnych rzezi, zabijając jedynie ,,właściwych ludzi we właściwym czasie". Bardzo poważnie traktuje stworzony przez siebie system, co pokazała jego wściekła reakcja na słowa Simona o tym, że powinni wymordować wszystkich zdrajców ze Wzgórza.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.